JESTEM

 

Nazywam się Małgorzata Helena Rucińska.

Jestem twórczynią Perły – przestrzeni głębokiej przemiany poprzez Ścieżkę Uhonorowania. 

Specjalizuję się w architekturze energii i pracy transformacyjnej. Moim darem jest jasnoczucie, dzięki któremu precyzyjnie rozpoznaję zasoby i potencjały oraz zapisy powodujące zastoje lub wyciek energii. Uczę komunikacji intrapersonalnej, w tym komunikacji energetycznej, pogłębiając czucie i świadomość tak, by moi klienci rozwijali swoje zdolności poruszania się po świecie energii. Tworzę procesy, w których dary i potencjały otrzymują strukturę i system – tak by mogły stać się fundamentem spełnionego życia, projektów czy pracy marzeń. 

W mojej pracy łączę ponad 15-letnie doświadczenie bezpośredniej pracy z człowiekiem: od głębokiej pracy 1:1 (masaż, terapia czaszkowo-krzyżowa, coaching, praca z energią, ceremonie) i prowadzeniem procesów grupowych (warsztaty, kursy, kręgi, ceremonie) po dekadę pracy ze sceną i ekspresją (sztuka teatralna, śpiew, taniec), aż po kilkuletnie zarządzanie projektami i tworzeniem struktur oraz strategii biznesowych opartych na autentyczności, unikalności i służbie wyższym wartościom. 

Spełniam się jako kochający człowiek, przyjaciel, przedsiębiorczyni. Prywatnie uwielbiam spędzać czas w naturze, fotografię, neurobiologię i granie w pickle ball. 

Moja Droga

1990 – Rodzę się jako wcześniak. Trudności w pierwszym okresie życia, interwencje medyczne w pierwszej dobie i zagrożenie życia, inkubator i pierwszy miesiąc w oddzieleniu od matki, do których doszły zaburzenia integracji sensorycznej i późniejsze problemy rodzinne i finansowe- ukształtowały moją ścieżkę i zaprosiły do przejścia transformacji oraz zmiany głębokich zapisów w mojej energetyce, które powstały w oparciu o te doświadczenia. To moja największa lekcja miłości i przyjęcia w pełni daru swojej wrażliwości oraz uhonorowania tego, kim jestem i kim pragnę się stać.

2003 – Przychodzę po raz pierwszy na zajęcia teatralne do pobliskiego domu kultury, gdzie rozpala się we mnie pasja, która prowadzi mnie przez kolejne 13 lat.

2009 – Zaraz po maturze wyjeżdżam do Poznania i zaczynam kształcić się na technika masażystę. Dotyk, kanał komunikacji, który miałam możliwość rozwijać przez następne 12 lat pracując jako masażystka, a w późniejszym okresie terapeutka czaszkowo-krzyżowa – i za nim idąca bliskość w bezpośrednim kontakcie z drugim człowiekiem, nauczył mnie głęboko słuchać i rozmawiać w polu intymnym energetyki człowieka, miejsca gdzie znajduje się odpowiedź na pytania „kim jestem?” i „po co tu jestem?”.

2021 – Po 3 letniej przerwie na miłość do mężczyzny, rock n’ roll i odnalezienie się w wielkim mieście, wracam do teatru i przypominam sobie, że to jest to, czym pragnę się zajmować do końca życia. Rzucam studia fizjoterapii, które zaczęłam po szkole masażu. Mimo, że nadal rozwijam się w tym zawodzie, poznając alternatywne metody uzdrawiania, to traktuję to zajęcie głównie zarobkowo (w tym momencie masaż i teatr to jak dwie odrębne galaktyki). Postanawiam zrobić wszystko, żeby zdać do szkoły teatralnej, bo nie wiem jak inaczej zarabiać na swojej pasji.

2012 – Otwieram swój pierwszy gabinet masażu w centrum Poznaniu. Choć prowadziłam go samodzielnie z dużym powodzeniem, bałam się otworzyć własną firmę i zatrudniłam się u koleżanki z gabinetu obok. To jest dobry rok, gram (wolontaryjnie) w znanym teatrze alternatywnym (mimo, że cały czas próbuję dostać się do szkoły teatralnej bez sukcesu), tańczę dużo salsy i mieszkam w centrum Poznania. To czas najlepszych imprez.

2014 – Wyprowadzam się do Wrocławia. Jest to trochę impuls do dalszego rozwoju w kierunku teatru, a trochę ucieczka po niespełnionej miłości. Zaczynam studia pantomimy (najlepsze jest to, że nie cierpię oglądać pantomimy w teatrze). Dalej próbuję dostać się do szkoły aktorskiej, na przygotowania do egzaminów, inwestuję mnóstwo swojego czasu, energii i zasobów finansowych. W tym roku podchodzę 3 i ostatni raz. Nie udaje mi się. Ostatni egzamin na reżyserię, na którą zdaję po raz pierwszy, kończę na 5 miejscu. Przyjęli 4 osoby, zabrakło mi 0,03 punkta. Odczuwam to jako porażkę, po której jednak podnoszę się i idę dalej. Jeszcze w tym samym roku rzucam pantomimę i wylatuję do Norwegii na roczny projekt teatralny.

2016 – Pobyt na południu Norwegii rozciąga się na 2 lata. Pracuję jako masażystka w spa i freelancer w teatrze. Zarabiam mało i pracuję dużo. Powtarzam klasyk, który dobrze znam. To najmroczniejszy rok w moim życiu osobistym. Kiedy łamię palca u nogi, tracę dochód, a w krótce relacje i dach nad głową. Prawie się rozpadam. Prawie, bo choć udaję mi się pozbierać, wyjechać do nowego miejsca i zacząć wszystko jeszcze raz na nowo, to wciąż powtarzam starte, znane schematy. Letni projekt w teatrze jest dla mnie momentem ostatecznej decyzji rozstania się z marzeniem o pracy w teatrze. W tym momencie czuję dotkliwie konsekwencje dysharmonii energetycznej, którą tworzyłam przez lata angażując swoją energię w różne projekty i współprace teatralne, wchodząc do tego tworzenia z miejsca swoich deficytów. Zaczynam to widzieć, ale wciąż na zewnątrz siebie. Nowe życie zaczynam w Pradze. Pracuję w spa. A nawet w trzech.

2017 – Wyprowadzam się na Arktykę, gdzie mieszkam przez kolejne 5 lat. Po kilku dniach od przyjazdu zakładam firmę „Love Energetics”, nie znając ani języka, ani prawa podatkowego w Norwegii. Wiem jedno- nie chcę być zatrudniona u kogoś. Współpracuję z dużym spa, gdzie niby jestem niezależna, bo ustanawiam sama swój czas pracy i zarządzam tym jak pracuję, a z drugiej strony wciąż pracuję na czyjąś markę. Nie zarabiam więcej, za to przybyło mi trochę odpowiedzialności, do której nie chciałam tak od razu się stawić. Fun fact: przy moim pierwszym rozliczeniu podatków jako przedsiębiorca, korzystałam z komputera w urzędzie, żeby wypełnić deklaracje (nie miałam księgowej). Nie wiedziałam kompletnie nic, a tłumacz google tego nie zmieniał. Rozpłakałam się tak bardzo, że Pani z urzędu zlitowała się nade mną i wypełniła to za mnie.

2018 – Ponownie doświadczam straty relacji, stabilnego dochodu i dachu nad głową. Tym razem inteligencja mówi mi, że skoro to znowu się powtarza w moim życiu, to znaczy, że to jest we mnie. Poza tym jestem już na „końcu świata”, dalej już się nie da uciec. Tym razem się rozpadam. Mieszkam w małej przyczepie na parkingu. Nie mam samochodu. Całą noc modlę się o to, żeby wrócić do swojego domu na ziemi. To jest moment mojego duchowego przebudzenia. Na drugi dzień wprowadzam się do nowego miejsca. A wraz z tym uczuciem zaczynam stawać do wszystkich kodów i programów, które tworzą moją tożsamość i światopogląd, mój wewnętrzny Dom. Do siebie. Zaczynam terapię indywidualną, a wkrótce rozpoczynam również moją 2-letnią podróż w szkole terapii czaszkowo-krzyżowej. Odmrażam się i odzyskuję głębie swojego czucia. A wraz z nim łatwość poruszania się po świecie energii. Moja percepcja poszerza się w szybkim tempie, przyjmuję wiele informacji, wiedzy.

2019 – Inwestuję w rozwój osobisty i biznesowy praktycznie cały swój czas i pieniądze. Intensywnie poszerza się moja świadomość tego kim jestem i po co tu jestem, czym jest mój Geniusz i dar jasnoczucia. W tym czasie interesuje się szczególnie energetyką biznesu i prowadzeniem firmy w oparciu o głębokie wartości i kontakt z Duszą. Próbuję używać wiedzy i informacji, które otrzymuję w swojej firmie jednocześnie przeżywam głębokie przewartościowanie i nie wiem czy nadal chcę pracować z dotykiem.

2022 – Wracam do Polski. Zaczynam od nowa. Czuję potrzebę głębokiego resetu i czasu integracji. Wracam do rodu, do rodzinnego miasta. Zamykam firmę. Wchodzę w czas pustelniczy. Zawęża się moje pole bliskich relacji, nie pracuję z ludźmi, nie wchodzę w relacje z mentorami, nie czytam książek rozwojowych. Dużo czasu spędzam w odosobnieniu.

2023 – na początku roku kasuję wszystkie swoje social media, na których miałam kilku tysięczne zasięgi i klientów z całego świata. Wyjeżdżam na wieś, pracuję w ogrodzie, piekę chleby i opiekuję się stadem koni. Choć jest mi dobrze, wraca do mnie marzenie o własnym miejscu. Wiem już, że prowadzenie swojej firmy to marzenie mojej Duszy. Czuję pragnienie uhonorowania siebie i swoich Darów. Te, które mam od zawsze i te, które stworzyłam na swojej Drodze. Czuję niezgodę, żeby się poddać przez porażki, które doświadczyłam. I siłę, żeby zacząć wszystko jeszcze raz na nowo. Wkrótce zaczynam  budować markę osobistą tym razem koncentrując się na polskiej społeczności. Przygotowuję się na otwarcie firmy w Polsce. Tym razem przyjmuję wiedzę i wsparcie. Po raz pierwszy staję do tworzenia takiej struktury biznesu, który daje mi możliwość w pełni korzystania z moich potencjałów, jak i dbania o swoją energię i wrażliwość. Robię to z zupełnie innego miejsca w sobie.

2024 – roku otrzymuję dotację i zakładam firmę “Perła Małgorzata Helena Rucińska” , którą prowadzę do dziś. Biznes wciąż prowadzi mnie do stawania się kolejną wersją siebie.

I jest to piękna, choć nie pozbawiona wyzwań, droga ku spełnieniu.

 

Z przyjemnością oferuję swoje dary i geniusz
w kluczowych dla Ciebie momentach.

Moim darem dla Ciebie jest Święta Komunikacja.

Więcej o tej medycynie, przeczytasz w Dar Świętej Komunikacji

Jesteś zainteresowany, zainteresowana współpracą? Poznaj moją ofertę

Moje Dary

Praca w polu energii & Przestrzeń Misterium

Pracuję w Świętej Przestrzeni, zaprogramowanej tak, aby wspierała Ciebie w multiświecie. Jest to przestrzeń Misterium, do którego wchodzisz, aby przyjąć wszystko to kim jesteś i aby stać się tym kim chcesz być. To kim możesz się stać jest tajemnicą tego procesu, która na bieżąco, każdego dnia, odkrywasz. Jest to więcej niż w każdej chwili możesz sobie wyobrazić. Tajemnicą jest też droga ku temu, to, w jaki sposób się to stanie. Obecność, uważność, kontakt z tym co żywe, z tym co w Tobie prawdziwe, jest najlepszym kompasem. A wsparcie, dobre towarzystwo, jest tym co wprowadza lekkość i sprawia, że możesz się naprawdę dobrze bawić, kreując siebie.

Taka praca w energii jest darem mojej wrażliwości i geniuszu. Nie zawsze miałam z tym połączenie i przypominanie sobie o tym było częścią mojej podróży. Ogromne znaczenie miała współpraca z moimi mentorami, Katarzyną Jolą Butryn, Magdaleną Omm, Kjetil Kvalvik. Oraz spędzenie 5ciu lat na Arktyce, mojej duchowej krainie. A także moja wieloletnia praca na sobą, czas księżycowych odosobnień, jak i wsparcie oraz pomoc którą otrzymałam na tej Drodze. 

 

Ciało jako brama duszy 

W swojej pracy szczególnie zwracam uwagę na ciało fizyczne (również kiedy pracuję online i na dystans), wchodząc w głębsze wymiary na poziomie emocjonalnym, mentalnym i duchowym. Ciało widzę jako bramę Duszy i uznaję jego mądrość. Uważnie słucham tego, o czym mi mówi i podążam za nim, w kierunku tego, co żywe. Uczę wprowadzać układ nerwowy w stan relaksu (bezpieczeństwa) i przyjemności, która powoduje otwarcie się na przyjmowanie. Jednocześnie zapraszam do zwiększania dynamiki przeżyć by poszerzać pojemność energetyczną i ćwiczyć neuroplastyczność układu nerwowego. Czynię to pracując z medytacją i relaksacją, oddechem, dotykiem – fizycznym i energetycznym, wodą, sauną, treningiem fizycznym, pracą z emocjami. Takiego rodzaju bliskości ze sobą, komunikacji i prowadzenia siebie w życiu nauczam. Wychodze z założenia ze Ty-Ciało wiesz najlepiej czego potrzebujesz.  

Jako osoba, która w swoim układzie nerwowym ma zapis wcześniactwa oraz traum okołoporodowych i innych, potrzebowałem nauczyć się takiego podejścia do pracy z ciałem fizycznym, która wspiera mnie w regulacji systemu autonomicznego oraz wychodzeniu ze stanów przewlekłych napięć, lękowego, nawykowego zaciskania i zamykania kanałów przepływu w moim polu energetycznym. Doświadczenia te zdeterminowały moja ścieżka zawodowa oraz zaprosiły do głębokiego, wielopoziomowego studiowania tematu oraz prawdziwego zaprzyjaźnienia się z moją cielesnością i uhonorowanie tego w jaki sposób przeżywam otaczającą mnie rzeczywistość. Neurobiologia mnie kręci 🙂 

Dotyk i Bliskość

Zaczynałam swoją pracę z człowiekiem kanału komunikacji jakim jest dotyk. Po wielu latach pracy z tym kanałem komunikacji, wypracowałam sobie własną metodę pracy, inspirowaną metodami masażu i terapii czaszkowo-krzyżowej w duchu visionary, których miałam błogosławieństwo uczyć się i osiągnąć mistrzostwo po wielu godzinach praktyk. Moimi głównymi nauczycielami komunikacji dotykiem byli mgr fizjoterapii Piotr Hołenko i Kjetil Kvalvik, uzdrowiciel i szaman Sámi. 

Przełomowym doświadczeniem na tej ścieżce, było dla mnie zrozumienie wymiaru duchowego oraz tego, co oferuję w pracy z drugim człowiekiem. Pomogło mi to przenieść doświadczenia pracy z dotykiem w bliskim kontakcie fizycznym na każde spotkanie, dzięki temu otworzyłam się na nowe narzędzia i możliwości bardziej elastycznej pracy. 

 

Dźwięk & Głos 

Od wielu lat pracuję z głosem, poprzez niego uwalniam i dostrajam do częstotliwości, które służą ciału w pracy energetycznej. Głos opowiada mi historię tego kim jesteś i poprzez jego swobodne wyrażanie pomagam budować pewność siebie oraz stanie w swojej mocy i potencjale. Służy mi także do komunikacji energetycznej, między innymi z przodkami, co było inspiracją do stworzenia projektu Voices of Ancestors, który miał miejsce na Arktyce w 2019 roku. 

Wypowiadanie głośno swojej prawdy było dla mnie jednym z ważniejszych procesów na ścieżce rozwoju. Silny lęk przed publicznym pokazaniem siebie i swojego głosu towarzyszył mi od dawna. Nauczyłam się wychodzić do świata pomimo niego. Odkryłam w swoim głosie swoją unikalną melodię, wibrację swojego Geniuszu. Dziękuję wszystkim swoim nauczycielom na tej drodze, wspaniałym śpiewakom z Polski, Ukrainy i Arktyki. Szczególne podziękowania dla Natalii Polovynky, która niejednokrotnie, swoim głosem, dotknęła mojego serca bardzo głęboko. 

 

Natura

Współpracuję w bliskim kontakcie z energią przyrody. Język roślin jest dla mnie zrozumiały i czerpię z niego to, czego akurat potrzebuje moje ciało lub duch. Uwielbiam zbierać grzyby, kamyki, muszle, patyki, dziwnie wyglądające korzenie i zawsze, ale to zawsze, zachwycę się mchem. Las i jeziora to moja oaza, w której najprzyjemniej mi jest regulować układ nerwowy. Miałam błogosławieństwo mieszkać na arktycznej ziemi i w mojej pracy obecny jest jej duch. Przyjaźnię się ze zwierzętami i często zapraszam je do swojej pracy jako energie wspierające. Szczególnie dobrze pracuje mi się z końmi. 

Teatr

Teatr jest moją wielką miłością, medium i przestrzenią Sacrum. Dla mnie Teatr i Ceremonia są tym samym, dlatego wszystkie Ceremonie traktuję jak sztukę, a każde działanie teatralne jak Ceremonię. W teatrze spędziłam sporą część życia, gdzie doskonaliłam swoje umiejętności dotyczące prowadzenia procesu transformacji i ucieleśniania mistycznych doświadczeń. To przestrzeń, z której przynoszę wiele darów, narzędzi, doświadczeń, które wspierają wyzwolenie i przyjęcie pięknej prawdy o sobie. To właśnie w nim, po raz pierwszy i za każdym razem, poczułam czym jest wolność wyrazu i zrozumiałam, że można stworzyć takie miejsce, w którym można wyrazić wszystko i uświęcić każde doświadczenie. W którym można przyjąć to kim jestem i stać się tym kim naprawdę chcę być. 

Na tej Drodze dane mi było poznać tak wiele wybitnych ludzi i doświadczyć tak wielu wyjątkowych momentów. 

Pragnę tutaj podziękować zespołom Piktogram, Bagti, U Przyjaciół, Stella Polaris za możliwość współtworzenia teatru w dłuższej współpracy i bliskich relacjach. Teatrom Brama, Krzyk, ZAR, Witkacego, Pieśni Kozła, Głos i Słowo za inspiracje i poruszenia na swojej ścieżce, tak mocne, że nie pozwoliły mi się na niej zatrzymać. Dla mojej ukochanej duchowej siostry Magdy Polkowskiej z Baśni Ludów Ziemi i mojego duchowego brata Dawida Okońskiego z Powrotu do Natury ogromna wdzięczność za wspólne zainicjowanie i ucieleśnianie nowej wizji teatru, o którym od zawsze marzyło moje serce.

Sny

Śnienie traktuję jako praktykę duchową. Z łatwością potrafię zanurzyć się w sny rozpoznając jakości i energię, które ze sobą niosą, a także pracować z nimi tak, aby przejawiały się one w rzeczywistości fizycznej i zapraszały nowe jakości do codzienności. Tego rodzaju komunikacji uczyłam się w trzech edycjach Szkoły Śnienia pod okiem Natalii Miłuńskiej. Ukończyłam u niej również kurs prowadzenia Kręgu Snów.

 

Wszystkim, którzy towarzyszyli i wspierali mnie na mojej drodze: 

Przyjaciołom;

Moim duchowym opiekunom;

Mojej rodzinie i partnerom;

Mojej słowiańskiej Ojczyźnie;

Arktycznej krainie Sàmi;

Matce Ziemi i jej Mieszkańcom;

Mojej kochanej Duszy;

Bogu

 

za Waszą Mądrość

Dziękuję

 

Małgorzata Helena Rucińska